Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek o historycznych graffiti

44 684  
158   31  
Malowanie po ścianach ma swoją sięgającą tysięcy lat tradycję. A jeśli narzekamy na współczesnych „grafficiarzy”, to powinniśmy wiedzieć, że w przeszłości wcale nie było lepiej. Wręcz przeciwnie.

#1.


Niemałą fantazją w pisaniu po ścianach wykazywali się już Rzymianie. W ruinach Pompejów znaleziono różne inspirujące hasła, jak np. „Restituta, ściągnij tunikę i pokaż wszystkim swoje owłosione miejsca prywatne”. Albo „Płaczcie, dziewczyny. Mój penis was porzucił. Teraz penetruje męskie tyły. Żegnaj, cudowna kobiecości!”.

#2.



Rzymianie odznaczyli się też mazaniem po ścianach na wycieczkach - ślady rzymskiego wandalizmu odnaleziono między innymi w egipskich piramidach. Jeden z piszących pokusił się o recenzję - „nie podobało mi się nic oprócz sarkofagu”. Inny złożył samokrytykę - „nie umiem czytać hieroglifów”. Nie do końca wiadomo, czy pierwsi za „graffiti” wzięli się starożytni Rzymianie czy może jednak Grecy.

#3.



Oczywiście niesprawiedliwe byłoby twierdzenie, że skłonnościami do wandalizmu odznaczali się w starożytności wyłącznie Rzymianie czy Grecy. Cała bowiem Dolina Królów w Egipcie upstrzona jest domalowanymi napisami w najróżniejszych językach. Oprócz greki i łaciny, znaleziono tam również graffiti m.in. po koptyjsku, licyjsku czy fenicku. W każdym z tych przypadków „dzieła” raczej nie emanują inteligencją.

#4.



Runom pozostawionym przez wikingów często przypisuje się ogromne znaczenie, dociekając ich odniesienia np. do religijności. Tymczasem wiele z nich odnosi się bezpośrednio do codzienności… a nawet bardzo bezpośrednio. Część napisów pozostawionych w kurhanie Maes Howe na terenie Szkocji głosi ni mniej, ni więcej: „Ingigerth jest najpiękniejsza ze wszystkich kobiet”. Albo „Thorni zjebał. Helgi wyrył”. Podpisów w stylu „te runy wyrył Ottarfila” jest najwięcej.

#5.



„Kilroy was here” - to hasełko stało się popularne w Ameryce, a potem, podczas II wojny światowej, przywędrowało do Europy i zaczęło pojawiać się na murach w różnych zakątkach Starego Kontynentu. To wystarczyło, by Hitler dał się przekonać, że ów Kilroy - w rzeczywistości nieistniejąca postać, wzorowana być może na Jamesie Kilroyu, inspektorze okrętowym z Massachusetts - był amerykańskim superszpiegiem. Stalin zlecił nawet śledztwo, by owego Kilroya-szpiega odnaleźć.

#6.



Ciekawych odkryć dokonano w 1964 i 1975 roku. Tam, gdzie najmniej się tego spodziewano, a więc w bazylice Hagia Sophia w Stambule, odkryto… runy pozostawione przez wikingów. Naukowcy podejrzewają, że napisy pozostawili członkowie gwardii wareskiej i że stanowiły typowe graffiti z serii „NN tu był”. Niestety niewiele więcej udało się ustalić - dokładnego znaczenia runów, ze względu na ich kiepski stopień zachowania, nie udało się ustalić.

#7.



Szturm Rosjan na Reichstag w 1945 roku miał wiele konsekwencji - a niektóre z nich widoczne są do dzisiaj. To między innymi graffiti, które na ścianach budynku wymalowali rosyjscy żołnierze. Wśród nich znaleźć można było twórczość wybitnie zaangażowaną - jak ważkie historycznie oświadczenie „rucham Hitlera w dupę”. Napisy pozostawiono, bo Niemcy twierdzą, że „ich obecność czyni naród silniejszym”. Tak czy inaczej, ponoć na wniosek rosyjskiej ambasady, najbardziej wulgarne inskrypcje usunięto.

Źródła:
1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 44684x | Komentarzy: 31 | Okejek: 158 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało